I tak właśnie dzisiaj ostatni dzień mojej wolności. Nie mogę jednak zbyt mocno narzekać, bo zostało mi dosłownie pięć dni w pracy i będzie po wszystkim! :-) A raczej powinnam powiedzieć i dopiero się zacznie. Cała ta wyprawa do Polski jest bardzo podniecająca, ale jednocześnie bardzo przerażająca. Pewnie chwilę mi zajmie przestawienie na polskie standardy... Ja nigdy nie pracowałam w Polsce, przez co wszystko to wydaje mi się jeszcze ciekawszą przygodą. Zobaczymy jak będzie. W końcu ludzie tam żyją, pracują i funkcjonują. Ja też dam radę :-) Trzeba myśleć pozytywnie! Ostatnio pisałam, że nadrabiałam filmowe zaległości. I tak obejrzałam wczoraj pół "Pikseli". Tylko pół, bo więcej nie dałam rady... Mało wciągająca akcja lub też jej brak, a do tego główna bohaterka jakaś taka dziwna. Następny w kolejności był "Wyjazd integracyjny". Tutaj było troszeczkę lepiej, ale czy rewelacyjnie??? No właśnie, trzy znaki zapytania. Na koniec obejrzałam "Pokaż kotku, co masz w ...
OPOWIEŚĆ O MNIE I O TYM CO MNIE OTACZA. O LUDZIACH, KTÓRYCH SPOTYKAM NA SWOJEJ DRODZE. O MARZENIACH, PRAGNIENIACH, O TYM CO MNIE MOTYWUJE DO DZIAŁANIA ORAZ O TYM WSZYSTKIM, CO WPADNIE MI DO GŁOWY - A TUTAJ ZA TREŚĆ NIE ODPOWIADAM :-)