Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wrocławski rynek

Nie lubię poniedziałków...

Piękne grzyby nazbierałam ubiegłej niedzieli, prawda? Jeszcze kilka lat temu, nigdy bym nie powiedziała, że w swoje urodziny zamiast na imprezę, pójdę na grzyby. Tak właśnie. W zeszłym tygodniu skończyłam kolejny rok. I pomimo, że lat mi przybywa to w głowie ciągle pusto ;-) Chyba wyrosłam już z wieku, kiedy impreza była najważniejsza, a może to tylko sytuacja w jakiej się znalazłam, nie napawa mnie zbyt dobrym humorem. Niby wszystko jest ok, ale ciągle mi czegoś brakuje, ciągle chciałabym czegoś więcej. Czasami chciałabym być taką głupiutka blondynką, której głównym zmartwieniem jest wizyta na solarium lub złamany paznokieć. Wydaje mi się, że takim ludziom po prostu łatwiej się żyje. Nie przejmują się tak bardzo tym, co się dzieje wokół nich. Chociaż może się mylę... Nie wiem. W sobotę umówiłam się z dziewczynami na wieczór. Było całkiem miło. Najpierw posiedziałyśmy u mnie. Mojego męża nie było więc mogłyśmy sobie pogadać. Fajnie p...