Poszlam dzisiaj z moja torbiela na konsultacje do pana doktora. Pan doktor otworzyl raport z usg, przeczytal go dokladnie, a potem przeczytal go jeszcze kilka razy i po jakis pieciu minutach milczenia stwierdzil, ze tak dlugo jak pracuje w tym zawodzie nie spotkal sie z takim przypadkiem... Rece mi opadly!!! No bo skoro lekarz nie wie co to jest to kto ma wiedziec? Ulzylo mu troche, gdy mu powiedzialam o wyjezdzie do Polski za trzy tygodnie. Nie bedzie musial chlopak zbyt dokladnie zaglebiac sie w temat. Zadzwonil nawet po konsultacje do lekarza w pokoju obok, ale ten tez nie mial pojecia. I tak... Obiecal mi, ze skonsultuje moj przypadek z chirurgiem z pobliskiego szpitala i da mi odpowiedz tak szybko jak to bedzie mozliwe. Cala ja. W zasadzie nie choruje, ale jak juz zachoruje to zazwyczaj jest to jakas dziwna przypadlosc... No nic, pozyjemy, zobaczymy. Teraz przestrzegam diety, tak profilaktycznie. Nawet ugotowalam sobie dietetyczna pomidorowke bez smietany. Bedzie obiad na trzy d...
OPOWIEŚĆ O MNIE I O TYM CO MNIE OTACZA. O LUDZIACH, KTÓRYCH SPOTYKAM NA SWOJEJ DRODZE. O MARZENIACH, PRAGNIENIACH, O TYM CO MNIE MOTYWUJE DO DZIAŁANIA ORAZ O TYM WSZYSTKIM, CO WPADNIE MI DO GŁOWY - A TUTAJ ZA TREŚĆ NIE ODPOWIADAM :-)