Kot Tobiasz Kilka dni temu wybrałam się w odwiedziny do rodziców. Tym razem pojechałam sama, bez męża i Majki przez co miałam możliwość bliższego obcowania z Tobiaszem. Co prawda Tobi z początku moją torbę wziął za transporterek Majki, ale kilka godzin później, gdy wyszedł z pod łóżka, przekonał się, że żadne niebezpieczeństwo mu nie grozi :-) Kot Tobiasz
OPOWIEŚĆ O MNIE I O TYM CO MNIE OTACZA. O LUDZIACH, KTÓRYCH SPOTYKAM NA SWOJEJ DRODZE. O MARZENIACH, PRAGNIENIACH, O TYM CO MNIE MOTYWUJE DO DZIAŁANIA ORAZ O TYM WSZYSTKIM, CO WPADNIE MI DO GŁOWY - A TUTAJ ZA TREŚĆ NIE ODPOWIADAM :-)